sobota, 10 marca 2012

Kręci mnie...

Kręci mnie...

 Otagowała mnie Ania:) Zaczynajmy zatem:

 
Zasady zabawy:
1.Wstaw logo zabawy.
2. Napisz kto Cię otagował.
3. Wytypuj 5 innych bloggerów do zabawy.
4. Wybierz 3 rzeczy lub sytuacje które powodują że, Mężczyzna rozpala Twoje zmysły :)
5.Możesz dodać zdjęcia i piosenkę.

1. Zacznijmy od "wizualnej części mężczyzn", bo przecież na początku zawsze zwracamy na to uwagę, coś co przyciąga, co zapiera dech itd. Chcemy tego czy nie, ale przecież dotyczy to też kobiet "Jak Cię widzą, tak Cię piszą." Ja od najmłodszych lat strasznie lgnęłam go facetów z długimi włosami. Już w podstawówce (8klasa) miałam chłopaka z długimi włosami (zresztą jedynego w tej szkole, ostatnio go nawet spotkałam i w krótkich włosach to już nie to samo.) w LO zresztą też moją uwagę przykłuwali tacy chłopacy ( był jeden taki lokus z długimi włosami ) na studiach podobnie, chociaż egzemplarz jakich mało:D No i nie ukrywam, że mojego Mikołaja poznałam w knajpie i też rzuciły mi się w oczy długie, kręcone włosy- teraz niestety już ich nie ma (ściął jakiś rok temu), ale w krótkich też mi się baaardzo podoba- to chyba kwestia przyzwyczajenia. Mogę też wspomnieć, że łysi mężczyźni też mają w sobie to coś, choć nigdy z takim nie byłam. Ja to w ogóle jakieś skrajne mam upodobania.
 (my na weselu kuzynki)
2. Charakter jest jednak najistotniejszy. Nie zdzierżę faceta, który nie ma własnego zdania, nie przepadam za mamisynkami i pantoflarzami. Bardzo ważne jest poczucie humoru i umiejętność rozładowywania różnych sytuacji. Lubię dusze towarzystwa, nie mogłabym być z typowym domatorem, bo sama też nim nie jestem.
3.Hmmmm, nie wiem co jeszcze. Kręci mnie gdy facet ma głowę pełną pomysłów, jest spontaniczny i potrafi się odnaleźć w różnych nietypowych sytuacjach. To już odwołanie do naszego wspólnego życia- Mikołaj potrafi w chwilę spakować nas na wypad motocyklowy, zabrać mnie w siną dal, a na miejscu zorganizować super wieczór, a z Nim czuję się zawsze bezpieczna, nawet gdy śpimy gdzieś na skraju lasu czy pod palmą:D

Nie wiem kto nie brał jeszcze udziału, ale spróbuje wytypować chociaż kilka osób:
Marteniczka
Galopka
Docia
i kto jeszcze ma ochotę, to śmiało!:)

No i piosenka, bo strasznie lubię męskie głosy, a ten kawałek mnie rozbraja, znacie?

EDIT: Pomocy, jak zdjąć to różowe tło? nie wiem dlaczego mi się załączyło i nie umiem się go pozbyć:/

środa, 7 marca 2012

Przedwiośnie?

Na moim kuchennym parapecie zawitała już wiosna i pięknie pachnący hiacynt, który wykluwał się u mnie jakoś od stycznia w ciemności, a od jakiegoś tygodnia stoi w bardziej nasłonecznionym miejscu. Uwielbiam jego zapach:)

Za oknem jednak mróz, rano jakieś 10 minut skrobałam samochód, a był to bardzo wczesny poranek, tuż przed 6.00 i w duchu dziękowałam, że w samochodzie mam rękawiczki, bo łapki by mi odpadły. Niby wiosna, wiosna a przecież to jeszcze zima do 21.03 :) Przy okazji kuchni to wzbogaciłam się jeszcze o aniołka "kuchennego" ze wzorem łowickim na sukience. Jakby ktoś chciał takiego aniołka, to chętnie odpowiem co i jak, są mniejsze i większe no i różne sukienki mają. A jutro na zabieram się za szycie zajączków wielkanocnych, by do kwietnia zdążyć.

( przepraszam za jakość zdjęć, ale mój aparat protestuje, a te zrobione są telefonem )

Dziewczyny Kochane - wszystkiego co najlepsze już na jutro, miłego świętowania! I pamiętajcie " Kobieta nigdy nie wie, czego chce, ale nie spocznie, dopóki celu nie osiągnie", a ja życzę Wam by te cele zawsze były w zasięgu ręki:))

sobota, 3 marca 2012

Nocne marki

Najlepiej piszę się nocą, w ciszy, gdy nikt nie słyszy moich myśli, tylko ja sama. Jest już prawie 4 nad ranem, znajomi wyszli po udanym spotkaniu, mieszkanie posprzątane, a ja nadal mam energię:) W dzień umyłam wszystkie okna, wysprzątałam łazienkę, kuchnię i pokój, jakaś tajemna - super moc wstąpiła we mnie i niech już tak zostanie!! Szkoda tylko, że całkiem możliwe, że ten cały hałas, goście, sprzątanie miały zagłuszyć moje schizowate myśli, a teraz w ciszy one bezkarnie pozwalają sobie wracać do mnie i pozostawiają mnie sam na sam tylko z nimi. Czy nie łatwiej byłoby się ich po prostu pozbyć? Utopić jak marzannę na znak nadchodzącej wiosny? Pewnie, że byłoby łatwiej i lżej od razu!!, niestety "to se ne da" jak mawiają Czesi. Lepiej więc przykryję się moim "folkowym" kocykiem i postaram się zwyczajnie zasnąć, bo niebawem świt i pewnie ptaki zaczną śpiewać, one przede wszystkim czują już wiosnę w powietrzu.

( zdjęcie robione jako forma życzeń na prezentację przygotowaną przez najbliższe kuzynostwo na 18-stkę najmłodszej z nas)

EDIT: Jakby ktoś miał szablon na tildowego królika, byłabym bardzo wdzięczna.